• Wpisów:443
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:19
  • Licznik odwiedzin:53 104 / 2904 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chciałam tu wrócić wiele razy, napisać co u mnie, po żalić się, pomarudzić, pochwalić ale jakoś nie było mi po drodze. Ale tęskniłam bo pinger choć ma wiele wad ma też jedną niepowtarzalną zaletę - grupę wspaniałych osób, dziewczyn których nie znajdzie się nigdzie indziej

Tyle wazeliny

U mnie wiele się zmieniło, ale to nie są zbyt interesujące rzeczy. Skończyłam studia, zdobyłam tytuł magistra, wróciłam do domu.
Póki co stałej prac nie mam, ale jeszcze nawet nie zaczęłam szukać, bo mam inne zajęcia które generują mi jakiś tam dochód.
Właściwie to nie wiem co robić. Prawdopodobnie powinnam przyjąć pierwszą lepszą pracę i liczyć, że jakoś to będzie, ale jest we mnie pewien 'bunt'- w końcu nie każdy musi mieć etat i wyciągać średnią krajową.

Jeśli chodzi o sprawy sercowe to... wiadomo czekam na księcia z bajki, nie wiąże się, nie snuje planów na przyszłość, a mimo to pewne sprawy wyglądają dość poważnie. Bo ON jest powazny. Póki co to kolejny związek na odległość, moze bardziej takie spotykanie się, ale z potencjałem. Pożyjemy zobaczymy.

Poza tym ciągle się miotam. Bywa dobrze bywa źle. Ja mam lepsze, gorsze i jeszcze gorsze dni. Mam nadzieje, że w końcu uda mi się wyjść na prostą i w końcu będe 'szczęśliwa'. Czego życze i Wam ;*
  • awatar jestemnatripie: Ojojoj, pierwsze zdanie <3 (drugie, właściwie ;) ) Widzę że nie jest źle, dużo pozytywów: Skończone studia - gratuluję!, jakiś tajemniczy mężczyzna (napisz coś więcej), kasa jest :) Oby było jeszcze lepiej, trzymam kciuki z całych sił! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedy mysle ze wszystko jest juz dobrze
zawsze znajdzie sie ktos kto sprawi ze nie moge przestac płakać.

Chce byc silna ale za każdym razem cos we mnie pęka .
  • awatar jestemnatripie: Też tak miałam przez całe życie. Ale przyjaźń z chłopakami nauczyła mnie, że najlepiej mieć wyjebane i życie staje się prostsze.
  • awatar Emma Hamilton: Zarządzanie w sektorze publicznym i pozarządowym w końcu. Powiedz wiecej!
  • awatar incognito: dziękuję za tak miłe słowa, nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy! zawsze tak jest, było i będzie, a najgorsze jest, ze jeśli będziesz ciagle o tym myśleć to wszystko zacznie uciekać Ci przez palce i nic nie będzie dawać radości, a jeśli wgl nie będziemy o tym myśleć, to stracimy jeszcze szybciej nie wiedząc nawet kiedy. grunt w tym, zeby cieszyc się ze wszystkiego nawet z tego, ze teraz jest źle, bo to Cię umocni, sprawi, ze nabierzesz siły, podniesiesz się, może to trochę zająć, ale gdy to zrobisz otrzepiesz się i ruszysz dalej podbijać świat!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Bez zbędnych formalności : WRÓCIŁAM !
  • awatar judith.: Witaj z powrotem ! :>
  • awatar Emma Hamilton: !!!
  • awatar jestemnatripie: FUCK YEAH, nareszcie *.* Dokładnie, Łazarz, rzadko spotykane imię ale trafiłaś ;) A co do tego że mi się nudzą to dlatego, że chłopak podoba mi się do momentu, w którym czegoś do mnie nie odwzajemni. Potem zazwyczaj już dla mnie nie istnieje. A z Łazarzem lubimy się bardzo i bez nudy więc jest postęp :D :* Czekam na relację co u Ciebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno mnie tu nie było... Nie pisałam bo ciagle powtarzają sie u mnie te same złe rzeczy co zawsze, bo cigle staram sie wyciągać z drobiazgów które mnie cieszą - wszystko co dobre.
Powtórka z rozrywki; związek bez przyszłości, stresy na uczelni, bezmyślności innych ludzi i moja. Tracę bo nie potrafię sie podporządkować zmienić, tracę bo moje problemy wg innych nie są problemami i
Boje sie. A strach mnie paraliżuje i zmusza do ucieczki. Powinnam byc poważna i dorosła a ja ciagle czekam na cos co pewnie sie nie wydarzy.
Czekam na niego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zasady konkursu:
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.

Zostałam nominowana przez *BeFit*

*1.Twoje największe wyzwanie życiowe*
prawo jazdy ^^

*2.Twoje najgorsze lęki*
boje sie śmierci bliskich osób

*3.Co chciałabyś zmienić w swoim życiu od jutra?*
chciałabym być bardziej konsekwentna

*4.Bez czego nie wyobrażasz sobie życia*
chyba nie ma takiej rzeczy

*5.Twoje najgorsze jedzeniowe wspomnienie*
mieszanka : jogurt pianka + moja choroba lokomocyjna

*6.twój ulubiony film*
Fight CLub

*7.Bez czego nie możesz żyć*
bez mojej mamy

*8.Twój największy grzech*
zazdrość

*9.Szpilki czy glany?*
szpilki z ćwiekami ;]

*10.telefon czy komputer*
telefon

*11.Jak masz na imię?*
Aleksandra

Moje 11 pytań :
1. Jaki ostatnio film obejrzałaś?
2. Jaka jest pierwsza piosenka która przychodzi CI do głowy ?
3. Piszesz pamietnik/dziennik ?
4. Kim chciałays zostac w przyszłości ?
5. Wierzysz w przyjaźń ?
6. Jakie Twoje marzenie się spełniło ?
7-9. Gdzie widzisz siebie za 2 miesiace, 2 lata, 20 lat ?
10. Jakie jest Twoje najwieksze marzenie ?
11. Czy jestes zakochana ?

i nominuję ;
11 zainteresowanych osób
a tak na poważnie - jestem bardzo ciekawa odpowiedzi na powyższe pytania wiec jeśli komuś bedzie sie chciało na nie odpowiedzieć - nie wahajcie się
 

 
Wszystkie używki sa złe.
W każdej kombinacji. W każdej ilości
Szczególnie, że do egzaminu mam niecałe 24 godziny ;0

w sumie jak to jest; cały semestr jestem grzeczna a w okolicy sesji ,(zawsze) tuz przed trudnym egzaminem,zaliczeniem na który NIC nie potrafię nawalam się (aż smutno). Kiedy ja dorosne ?

ps. no dobra - uczyć mi się i tak nie chciało a było epickoooo
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Zaklepała mnie do zabawy http://czemu-nie.pinger.pl/

*1. Jak masz na imię i czy je lubisz?*
Aleksandra. Za długie, zbyt poważnie,i ciągle zamieniane na Ola - co mnie irytuje

*2. Dlaczego tak nazwałaś swojego bloga?*

*3. Masz jakieś życiowe osiągnięcie z którego jesteś dumna? Jakie?*
hmmm hmm
matura? skończone studia? prawo jazdy? publikacje w miesięczniku literackim KUL'u ?
wiec chyba nie

*4. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?*
Nie, któraś ze stron zawsze bardziej się angażuje

*5. Myślisz, że da się połączyć bujne życie towarzyskie z dietą?*
Tak, pod warunkiem ze chodzi o "zdrową diete* a nie "diete odchudzająca"

*6. Ulubiona pingerowa blogerka (link)*
Kocham Was wszystkie ;*

*7. Na co masz teraz ochotę?*
Na pewnego faceta ;/

*8. Morze czy góry?*
Morze. i pusta słoneczna plaża.

*9. Jesteś szczęśliwa?*
Czasami tak. Czasami nie.

*10. co zmieniłabyś w swoim życiu? *
W życiu niewiele. Zmieniłabym chętnie siebie.

I zapraszam wszystkie zainteresowane , a w szczególności:
http://jestemnatripie.pinger.pl/
http://mever.pinger.pl/
http://asiap92.pinger.pl/

*Moje pytania *
1. Co zmieniłabyś w swoim wyglądzie ?
2. Jaka jest ulubiona rzecz w Twojej szafie ?
3. Jaki jest facet Twoich marzeń ?
4. Najgłupsza rzecz którą zrobiłaś w sferze damsko-męskiej ?
5. Ulubione wspomnienie z dzieciństwa ?
6. Co ze słodyczy lubisz najbardziej ?
7. Kim chciałabys być gdybys nie była sobą ?
8. Z jaką postacią filmową/literacką sie utożsamiasz ?
9. Jaki jest Twój sposób na idealna sylwetkę ?
10. Co planujesz kupić w najbliższej przyszłości ?



Jestem dosłownie o krok by pójść za radą *jestemnatripie* i wziąść los w swoje ręce i zagadać Moją uczelnianą miłość. Nie wiem skąd bierze się we mnie przekonanie, że mu się podobam. To jak na mnie patrzy, ten smutek w jego oczach.
Dziś czekałam na wpisy i pojawił się on i wiedziałam że on czeka na to bym spojrzała na niego i żeby mógł powiedzieć mi cześć. To głupie ale uśmiech który zawsze pojawia sie na jego twarzy w takich chwilach jest zawsze najwspanialszą i najgorszą rzeczą jaka przytrafia mi sie w ciągu dnia. Najsmutniejszą w głębi duszy wiem że i tak nic z tego nie będzie.
Muszę to sobie poukładać w głowie.
  • awatar jenny-j-lo: to sie czuje ze to jest to i widzisz sama ze nie da sie tego oczukac ;) zagaduj śmiało ! i nawet nie gadaj ze to sie skonczy zle , nawet nie wiesz jaka jest magia słow takich gadanych do siebie, myśl o jego uśmiechu ... musi byc cudny! ohh az poczulam dreszcze! ;DD
  • awatar Gość: Kurczę, mam tak samo.. Te smutne oczy.. Ale boję się zagadać..
  • awatar Arcydzieło.: 6. Ehkem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hormony we mnie szleją. I to dosłownie bo od tygodnia łykam tabletki na niedoczynność tarczycy.
Naczytałam się o nich takich rzeczy, że naprawdę uznałam ze są *magicznymi*. Co prawda czas w jakim odziaływują na organizm to 9-10 dni, ale już teraz widzę, że parę rzeczy zmieniło sie na plus
po 1 mam trochę więcej energii nie jestem już senna cały dzień i nie budzę się nieprzytomną jak zdarzało mi się wcześniej
po 2 mam wrażenie, że troche schudłąm - ale to tylko *wrażenie* bo nie mam wagi
po 3 lepiej przyswajam wiedzę i mniej się denerwuje
po 4 ataki złości, paniki, smutku - ustały
Minus jest jeden *przeogromna ochota na słodycze*
ale staram się z nią walczyć.

Ostatnio bywam tu rzadziej bo zbliża się sesja i jest troche zaliczeń. Wrócił mój "króliczy fart" i 5 same wpadaja do indeksu.
Ja należe do studentek które same komplikują sobie życie - głównie lenistwem i opuszczaniem zajeć. W tym semestrze z uporem maniaka nie chodziłam na ćwiczenia z Gospodarki UE.Od początku nie początku nie podobał mi sie wyklądowca o wygladzie napalonego 15-latka i o dwie głowy niższy ode mnie. Na zaliczenie ćw należało przygotować omówienia wyroków trybunału sprawiedliwości co uznałam za bzdurne. Końcem końców dotarłam do niego dopiero na ostatnie konsultacje. Chciałam jakiś 'wyrok' który mogłabym przygotować i dostać do upragnione 3 <tak, wiem mam zerowe ambicje
> Tylko cwiczeniowiec sam sprowadził się w błąd bo uznał ze chce zdawać na wyższa ocenę i końcem końców za przygoowanie się z jakieś bzdury postawił mi w indeksie 5 A co za tym idzie nie musze pisać egzaminu ;D
A jako ze prowadzi jeszcze jedne zajęcia wpisał mi jeszcze 4,5 za referaty których nie przygotowałam.

Już dawno nie miałam tak dobrych ocen.


Niestety 'napaliłam' się znowu na Moją Uczelnianą Miłość która po kilkunastu dniach wpatrywania się we mnie ze smutkiem w oczach zaczął mnie unikać.
I to wcale nie ma nic wspólnego z jego tyłkiem. Bo ja nie jestem z tych które kręcą męskie pośladki. Prawda ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasami mam wrażenie, że faceci potrafią wyczuć mój nastrój. Kiedy czuje się silna, spełniona i zadowolona z życia znikają z horyzontu by pojawić sie w chwilach mojej słabości. Przypomina to troche zachowanie drapieżników polujących na ofiarę : lwy przecież polują na najsłabsze zebry w stadzie : chore, stare i samotne, na te które nie wiedzą co zrobić ze swoim życie. Tzn kobiety. Nie zebry.
Zebry pewnie sa bardziej poukładane ode nie. Wiedzą czego chcą (trawy i świetego spokoju - czekajcie to pasuje i do mnie)
Po pierwsze *Mój partner sylwestrowy* czyli A.
wczuwa sie w rolę chłopaka na odległość i wysyła mi słodkie wiadomości typu " Szkoda ze Cie tu nie ma bo właśnie otwieram czekoladę" które właściwie mnie nie nie interesują ,wzruszają, właściwie to wywołują tylko chęć na coś pysznego, a on... cóż wyrzuty sumienia dotyczą nie tylko łakoci , ale i tego, że nie potrafię sie zaangażowac i docenić tego co mnie spotyka

Po drugie
Kilka smsów i ja już mam romantyczne wizje dotyczące kogoś z mojej przeszłości kto ciągle okazuje się tchórzem tzn mówi badz też sugeruje ze mnie kocha a później się z tego wycofuje. Wizje te sa dość spójne i przypominają scenariusz podrzędnej telenoweli. Tzn mam wizje siebie : seksownej *szczupłej* i romantyczne wystrojonej w szarości kloszarda , i on patrzący na mnie i dochodzący do wniosku ze jestem kobietą jego życia, padający na kolana , wyznający mi miłośc, po to by patrzeć jak moje usta układają się w cudne zdanie, wyrażajace wiecej niz 1000 słów *nigdy w życiu*

I po trzecie *Moja Uczelniana Miłość" czy jak kto woli moja *Była uczelniana miłość*. Usiadł obok mnie na ostatnim egzaminie. Wypytał czy coś umiem, i czy pytania są dla mnie trudne. Ignorując moja koleżankę szepcącą mi coś o przeznaczeniu zasugerowałam, żeby sie zamknął bo zaraz będzie zaliczał ustnie.
Dopiero później dotarło do mnie jak to mogło zabrzmieć i dlaczego po tym zdaniu zrobił się jakiś markotny i zabrał dłon z mojego pulpitu.

Faceci.
  • awatar Brie-fly: Ed i Cook <3
  • awatar Gość: ja ich nigdy nie zrozumiem. a niby kobiety to nieokiełznane stworzenie :P
  • awatar jestemnatripie: Zawsze się zastanawiałam czy faceci też tak rozkminiają każdy gest, słowo, spotkanie... eh, chyba nigdy się nie dowiem. Mam wrażenie że oni w ogóle mało myślą. Tak ogólnie nad życiem, nad tym czego chcą. To w sumie przykre, chociaż na pewno łatwiejsze. Głowa do góry :* chciałabym Cię zobaczyć, nie wierzę, że nie jesteś mega chuda :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Szczęśliwego NOWEGO ROKU !

Mam nadzieje, że ten rok i dla Was i dla mnie będzie dużo lepszy niż miniony, że spełnią sie Wasze marzenie i że będziecie z uporem maniaka trwać przy noworocznych postanowieniach. Zdrowia, szcześcia, miłości i pieniędzy. I poczucia bezpieczeństwa i wszystkiego o czego sobie życzycie!
 

 
Moja rodzina jest tak niezorganizowana, że przez świeta nie miałam czasu nawet właczyć komputera, nie mówiąc już o blogowaniu. Nie wiem jak to się stało ale wszystko począwszy od prezentów dla koleżanek mamy, kończac na pieczeniu ciast zostało zwalone na moją głowę.
Ale za to upiekłam pyszny sernik i ciasto z prince polo i ogólnie mogłam sie wyżyć w kuchni ale za to jestem po prostu zmęczona.

Mam nadzieje, ze Wasze święta były udane i , że przyjmiecie szczere chociaż spóźnione życzenia *WESOŁYCH ŚWIAT*
Prezentami w tym roku obrodziło - chociaż moze nie powinno, bo 'kryzys' ale cieszę sie jak dziecko z czytnika ebooków, kosmetyków,ksiazek, ubrań, zegarka. Muszę sie tylko postarać żeby na to wszystko zasłużyć bo ostatnio jak zwykle mam swoje 'odpały"
W sumie wiecie co mnie najbardziej zaskoczyło ?
Kolega, kolegi, którego widziałam kilka razy w życiu zadzwonił ze ma na zbyciu kilka smakołyków ze Starbucksa (w którym pracuje) tak wiec poza dwoma ślicznymi filizankami dostałam cała torbę ciasta. Powiem dwa słowa : - ciasto czekoladowe- , najlepsza rzecz jaka jadłam od... od zawsze. Pyszne !

Wiecie co , trudno być popieprzona kiedy spotyka sie faceta idealnego. Przystojny inteligentny, bogaty i co najważniejsze ( i najdziwniejsze) chce mnie. Trzy spotkania a ja mam wrażenie, że klamka juz zapadła ze będziemy razem bo on tak postanowił. Dziwne uczucia, z jednej strony mam ochotę powiedzieć mu zeby uciekał ode mnie, z jednej strony ciesze się ze dzieli nas na co dzień zbyt dużo kilometrów bo wiem ze nie dałabym rady mu odmówić, a chłopak nie jest tym czego teraz potrzebuje - choc babcia życzyła mi "męża w tym roku" O.o

Dobra , daję znać ,ze żyje
reszta później
  • awatar Arcydzieło.: Też chcę takiego kolegę, szczęściaro!!! :(
  • awatar Gość: Nom*
  • awatar Gość: Żyjesz! Tak się ucieszyłem jak dostałam od Ciebie komentarz:**** Nim, ja tez będę wyliczać owoce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

fatlittlegirl
 
deadrabbit
 
Ej co u Ciebie? Trzymasz się jak*-*os?
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Nie rozumiem swojej uczelni, ani tym bardziej wykładowców którzy na niej pracują.

Miałam mieć dzis wykład z profesorem X - zgodnie z harmonogramem zajęć miały to być 5 zajęcia, tymczasem on się nie pojawił. Po raz kolejny, 5 - konkretnie. Tak nie było go od początku roku.
Były nawet przypuszczenia, że *umarł* bo nikt go nigdy nie widział, ale jego żona zaprzeczyła tej plotce.
Problem polega na tym ,że za każdym razem twierdzi ze będzie, a na zaliczenie jest właśnie obecność plus referat wygłoszony na zajęciach.
Same referaty to pomysł zabawny bo 'pan profesor" wymyślił ze na każdych zajeciach (90minutowych) będzie ich 10 (!!) referaty robimy w grupach 2-3 osobowych i każdy musi produkować sie co najmniej 5 minut. Zatem juz na wstępie jego plan "przesłuchania" ok 25 osób jest niewykonalny.
Dziś jednak wykładowca przeszedł samego siebie. Zajęcia zaczynają sie planowo o 10, i mamy powiedziane ze "mamy czekać". O 10:40 przeszła do nas sekretarka i powiedziała, że profesor bedzie o 12:30, czyli w momencie gdy powinny się kończyć. Po rozmowie telefonicznej "łaskawie zgodził sie" być o 12:20.

I tak czekamy ...12:20, 12:30... o 12:35 zadzwonił ,ze *zaraz będzie* po to by o 13 łaskawie zgodzić sie żebyśmy poszli do domu.

Pani dziekan powiedziała nam ze on *bierze tyle leków ze sam już nie wie co robi*. AAA

Na innym wykładzie który sie jednak odbył starosta rozdawał naam jakies materiały. Kiedy do niego podchodziłam moja (była?) Uczelniana Miłość patrzyła na mnie tak jakbym byłą jedyną osobą na sali. Próbował mnie nawet o coś zagadać, uśmichajac sie tak radośnie jakby spotkało go największe szczęście na ziemi. A ja go *zlałam*. Uśmichnełam sie kwaśno i poszłam dalej z czego jestem cholernie dumna. Dawno nic nie sprawiło mi takiej frajdy jak zmiana emocji na jego twarzy. Kiedy odchodziłam miał minę zbitego psa.

Czuje w sobie siłę

<klik>
  • awatar Nerezz a: bomba ,dobry obrazek
  • awatar Gość: Ja muszę tą dietę bo ostatnio rzygałam po 10 razy dziennie i jeszcze przytylam około 1,5kg... Jak myślisz na baletncy da sie z 44,5 schudnąć do 40? Jestem tak załamana , że wydaje mi się że nawet nic nie jedząc przytyję... Nie wiem właśnie czy można zamieniać.... Hmm
  • awatar Gość: Ale profesor, rany xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
900 dni na pingerze.

1 dzień wyzwania zaliczony.
Z rozpiski dziś 21 dzień z 30.

24 dni do końca świata.



Wczoraj uciekłam z domu. Na trochę ponad godzinę zamieszania było tyle jakby nie było mnie pół roku. Połaziłam po mieście, w ciemnych uliczkach wypaliłam kilka papierosów. Wróciłam do domu.

Wszyscy robią histerie z mojego powodu. 'Nie płacz maleńka' - powtarzają. 'Uspokój się" - mówią. 'Kochamy Cię zapewniają' - tylko ja tego nie czuje.
Czasami czuje się jak mistrzyni manipulacji, wszystko na pokaz żeby zmusić ich do patrzenia na mnie. Pozornie się udaje, ale problemy (jakie problemy?!) zamiatane są tylko pod dywan.

Nie wiem o co mi chodzi, nie wiem czemu wciąż to robie, ale boje się, że gdybym tak sie nie zachowywała przestałabym istnieć.
  • awatar Gość: Na 900kcal przytyłam 3kg :<
  • awatar Emma Hamilton: Nie chcę tak szczerze mówiąc zostać w Opolu. Już teraz dojeżdżam tu do szkoły, chcę się stąd wynieść, wybić, zmienić otoczenie, poznać nowe miasto, nabrać nowych doświadczeń. Mam wrazenie, że wiesz, o czym mówię ;). Zarządzanie jest na jakich wydziałach?
  • awatar pathra: ja tez nie raz probowalam , chcialam uciec z domu ale nigdy nie mialam gdzie , kiedys nawet jak cyrk przyjechal to sie z nimi chcialam zabrac :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 


*3...2...1... START*

Ruszamy z akcją zainicjowaną przez @czemu-nie
cel : samozadowolenie wywołane przede wszystkim konsekwencją przestrzegania swojej diety
cel poboczny : piękna sylwetka ! i kg w dół!

*U mnie*
czas trwania : 10 dni plus 13 dni plus okres świąteczny: więc dieta, stabilizacja, i nie spieprzenie wszystkiego przez święta
cel kg : min 3,1kg


Kary :
za każdy zawalony dzień 5zł wpłacone na rzecz organizacji charytatywnej, a jeśli obejdzie się bez zawalania 1zł za każdy dzień wytrwania w postanowieniach

*POWODZENIA*
  • awatar Arcydzieło.: @Dead Rabbit: hahah u mnie mama nie rozumie zasady "prytwatność" i wszystkie paczki (jeśli dorwie w łapy) są rozrywane bo myśli że to dla niej... xd
  • awatar pożarta: wsyscy dołączają się do tej akcii, dla mnie to za duzo kalorii :P ps. wiesz, że kiedyś też za każdy dzień udany odkładałam pieniążek 2 zł. Uzbierałam jakieś 60 zł :)
  • awatar Niezależna A.: dokładnie jestem tego samego zdania! :) mam nadzieję, że będą same 'kroki w dobrą stronę'. Dobry tekst na pierwszym obrazku :> i za Ciebie również trzymam kciuki ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

"Sugar Sweet:
Zastanawia mnie jeden fakt. Dlaczego zawsze jak czytam posty tego typu u Ciebie, to odnoszę wrażenie, że narzekasz na sytuacje bo wypada, ale w głębi duszy bardzo się ucieszyłaś, że to się stało, ego Ci skoczyło."
Jako, że zadnie zaczyna się od *dlaczego* pozwolę je uznać za pytanie.
Z tego co pamiętam opisałam tu kilka sytuacji w tym temacie,które wzbudziły we mnie różne emocje.
Gdy mój były chłopak skłamał kolegą ze ze mną spał uznałam to za zabawne.
Gdy usłyszałam komentarze na swój temat ze strony dresów poczułam sie...brudna.
Gdy wczoraj ten facet sie do mnie przyczepił przestraszyłam się bo był aż tak nachalny.

Zazwyczaj śmieje sie z tego ze zaczepiają mnie bezdomni czy starsi panowie, bo to jest na swój sposób miłe. Nie wiem czy 'Ego' skacze mi w tych sytuacjach ale samoocena na pewno.
Pewnie większość z Was uzna to za głupotę, ale ja jestem spragniona dobrych słów. Rzadko je słyszę, dlatego nawet gdy mają wydźwięk niekoniecznie taki jak bym chciała, nawet gdy wzbudzają złe emocje troche mnie podbudowują.
  • awatar Gość: Ja również zgadzam. I mimo wszystko czasami mam podobnie, ale raczej wzbudzają tylko złe emocje.. Pozdrawiam. / Mever
  • awatar Emma Hamilton: Śmieszna lacha ;p
  • awatar Gość: Zgadzam się z dziewczynami wyżej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wyszłam z domu dosłownie na 15 minut po wodę i jabłko a wróciłam tak roztrzęsiona jakby to był powrót z jakieś wojny.

Przy owocach zaczepił mnie jakis facet , na oko 45+ i zaczął za mną łazić po sklepie. Zaczął mi mówić o jakieś imprezie, czy pójde z nim, bo to będzie fajne party. Na początku myślałam ze chodzi mu o moje spodnie w printy które mogą uchodzić za imprezowe ale nie ON CHCIAŁ SIE ZE MNĄ UMÓWIĆ!
Mówie mu ,że nie mam czasu, ze jadę do domu, skłamałam ze przyjeźdza do mnie chłopak. NIC. Cały czas przekonywał mnie żebym sie z nim umówiła -.-

Gdyby to był jakis pijaczyna zrozumiałabym
albo jakiś zwariowany staruszek, a to był całkiem normalny facet który mógłby być moim ojcem.

Prawie wybiegłam z marketu, nawet nie ogladajac się chociaż krzyczał żebym na niego poczekała.

Z wrażenia aż nie mogłam wpisać kodu do domofonu -.-
  • awatar BeFit: straszny facet trzeba było pobić go warzywami
  • awatar Margaj: Starszy koles chcial sie z toba umowic... co w tym takiego strasznego? :P Trzeba było jasno i wyraznie powiedziec, ze sobie nie zyczysz, zeby za toba lazil
  • awatar BBorce: O rany, pewnie nieźle się wystraszyłaś. Ja już drugi raz do tego sklepu bym nie poszła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Trzymam się ,,diety" a mimo to czuje się ze sobą źle.
A to dziwne, bo najczęściej ograniczając się czuje się silna, ładna, i szczupła a teraz nie. Pewnie troche mnie ubyło ale i tak nie czuje tego *kopa*.


Dosłownie przed chwilą moja współlokatorka przyniosła *krówkę*. Stoi i pyta czy 'to moja'. Zgodnie z PRAWDĄ odpowiadam, że nie. Pyta moja drugą współlokatorkę czy to jej. Tamta mówi, ze nigdy nie kupuje krówek.
Na to znalazczyni, że takim razie MUSI być moja.
Cóż troche podniosłam głos i cynicznie odpowiedziałam: *tak musi być moja bo NIGDY nie kupuje krówek*
chyba trochę agresywnie to wyszło, ale końcem końców wycofała się z tych słów.

Tak, może jestem gruba
ale to nie powód żeby mi wmawiać ze STOP... kurcze może przesadzam ale widzicie dla mnie te kilka zdań brzmiało jak oskarżenie ze obżeram się po kontach.

Ale biore to za dodatkową motywacje.
  • awatar blackcoco: dziękuję, ale niestety się za taką nie uważam...
  • awatar odważna.: coś w tym jest, że ludzie na diecie się szybko denerwują. wiem po sobie ;) Ale nie dawaj się ponosić. Milo miec nowego znajomego na pingerze :D Pozdrawiam!
  • awatar pearl: Też by mnie to wkurzyło! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
czasami mam wrażenie, że gdybym pozwoliła sobie choć na chwilę negatywnego myślenia to byłby koniec
dlatego odganiam złe myśli
a kiedy mam ochotę płakać uśmiecham się żeby oszukać samą siebie

bo to troche tak, że jestem straszną kłamczuchą
wmawianie sobie ze jest dobrze, że dam radę, że będzie lepiej - co dzień te same kłamstwa w które zaczynam wierzyć
  • awatar Duże Pe: Chociaż potrafisz sobie coś wmówić i mieć dobrą minę do złej gry, ja tak nie umiem.
  • awatar ~psychosomatic addict-insane: Jesteś pewna, że możesz siebie w ten sposób okłamywać przez długi czas...?
  • awatar Life Without Life3: Bo najlepiej jest okłamywać samą siebie, niż kogoś innego...mi też to całkiem dobrze wychodzi :) Miłego wieczoru !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zawsze chodziło o jedno. O to by być *idealną*.
Nie chodziło o to żebym miała najlepsze stopnie, ubrania, życie - ale o to by mieć satysfakcje, że życie nie ucieka mi między palcami.

Nie wiem czy wczorajszy dzień był jakimś przęłowym ,ale czuje, że mam siłę by iść do przodu. Robię te normalne rzeczy jak zakupy, jak zagniatanie ciasta na pierniczki z myślą o Bożym Narodzeniu,sprzątanie,rzeczy na które od dawna, na prawdę od bardzo dawna brakowało mi sił.
Nie wiem ile będzie trwał mój zapał, ale uwierzcie mi staram się.

Proszę się ze mnie nie śmiać
ale tylko my możemy sprawić, że będziemy tacy jakimi chcemy być. Poza tym wybór mamy prosty w momencie kiedy jesteśmy niezadowoleni z tego jak wygląda nasze życie albo musimy
zaakceptować zaakceptować nasze życie i być z tym szczęśliwym, albo zmienić je.
Ja wybieram tą drugą opcje.
  • awatar FatLittleGirl: Uwielbiam Twoje nastawienie i Twoje wpisy <3
  • awatar jestemnatripie: a to nie wyjdzie tak że jestem desperatką, ze pokaże że za bardzo mi zależy itd? chociaż i tak chyba w tej rozmowie na gadu już to wyszło.
  • awatar Gość: zmienić się na lepsze ;D tak trzymaj kurde jeszcze pokażemy jakie to zajebiste jesteśmy ;)))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Kiedy jestem szczęśliwa
moje szczeście mogłoby przenosić góry, tajkocze ze wszystkimi jak najęta chociaż czasami nie mam powodu do zadowolenia. I wierze, że wszystko będzie dobrze.

Kiedy jestem smutna
nie mogę wstać z łóżka, wszystko mnie smuci i przerasta. Boje się, jestem przekonana, że nie dam rady, że jestem wielką przegraną.

Kiedy jestem zła
nie potrafię nad tym zapanować, zazwyczaj wybucham o jakaś pierdołę, a później miotam się po pokoju bo nie mogę sie uspokoić. Złosc jak ogień, pali moje żyły, bolą mnie od niego stawy i kości, żołądek sie ściska a ja nie wiem co ze sobą zrobić. Mijają godziny a złość nie odpuszcza.

Właściwie funkcjonuje tylko w tych stanach i troche się tego boję.
  • awatar Miss Camile: Chyba każda z nas tak czasem ma... Ja, wbrew pozorom, też jestem bardzo zmienna "nastrojowo" :D
  • awatar estetka: jakbym czytała o sobie...
  • awatar die quietly: ja mam tak samo tyle że jak jestem smutna to myślę o czymś, o czym nie powinnam i to mnie jeszcze bardziej dołuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak każda dziewczyna lubię się podobać. Lubie kiedy łapie wzrok faceta patrzącego na mnie (dziś pan w Orange), albo gdy fajny chłopak uśmiecha się do mnie i robi coś miłego (chłopak w Tesco który oddał mi kupony na noże). Nawet te komentarze starszych panów są miłe.
To fajne usłyszeć, że jest się ładnym/ ślicznym ale...
cóż czasami usłyszy się coś takiego, że człowiekowi robi się niedobrze. Dzisiaj rano natknęłam się na trzech dresów, którzy dość głośno rozmawiali co i jak by ze mną robili.

Poczułam się bardzo nie fajnie. Bo co innego jakaś zabawna uwaga podpitego dziadka o moim biuście (kiedyś wracałam z uczelni z moja współlokatorką, jakiś pijany facet spojrzał na nie i powiedział :ale podskakują , albo bezdomnym z PKS który ilekroć mnie widział ku uciesze moich znajomych mówił "Jaka pani ładna, możne da mi pani buzi" a wulgaryzmy.

Podziękowałam zatem Bogu ze nie spotkałam ich w jakiś ciemnym zaułku kiedy tak jak mam to w zwyczaju wracałm nocą z imprezy i zaczęłam się zastanawiać jak kolesie tacy jak oni wgl nawiązują kontakty z kobietami, jak je traktują.
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest być z kimś takim.

Aczkolwiek ...
wczoraj mój były z którym ostatnio dobrze się dogaduję, prawie ze łzami w oczach ;p przyznał się ze powiedział kolegom, że ze mną spał bo pytali jaka jestem w łóżku ^.^ a on wstydził sie powiedzieć ze TEGO nie robiliśmy. Przynajmniej dowiedziałam się, że wyglądam na *dobrą* wiec nie jest ze mną najgorzej

Jeśli chodzi o seks i facetów po prostu nie ogarniam tematu...
  • awatar lastdreamer: Takie typki przeważnie znajdują na dyskotekach jakieś dziunie, z którymi się potem ewentualnie prowadzą ;/ Na swoim poziomie ;>
  • awatar Emma Hamilton: może nie o seksie, ale ostatnio w Opolu podbił do mnie i mojej dziewczyny starszy Pan i zaczął się na nas drzeć, że jesteśmy biednymi dziewczynkami, bo nie szyjemy na maszynie i nie gramy na instrumentach, tylko palimy papierosy ;p. ludzie są dziwni.
  • awatar Miss Camile: A mnie ostatnio "dołuje" fakt, iż pada na mnie wyłącznie niemalże wzrok starszych panów...:D Już tylko taki "target" mnie czeka? :D :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Czuje się jakaś diabelnie dorosła.
Podejmuje decyzje, wyciągam wnioski, odbudowuje relacje lub dojrzewam do ich rozluźnienia.

Ostatnio spotkałam się z moim byłym P.
Było jak przed tym jak byliśmy razem, czyli całkowicie niepoważnie, głośno i wulgarnie. Śmiałam się i piłam kakao z alkoholem jego popisowy drink.
Nawet dałam sie poderwać jego koledze, ale właściwie doszłam do wniosku, że powinnam nauczyć się być samą, i w dalszym ciągu czerpać z tego przyjemność.
Bo te najpiękniejsze chwile to chwile które spedzam sama ze swoimi myślami.

Moje ego rośnie bo podrywają mnie faceci na dworcach, a kierownicy pociągu nie poznają mnie na zdjęciu w legitymacji studenckiej i mówią ze wyglądam ładniej niż na zdjeciach.

I miły był dla mnie kolega mojej Uczelnianej Miłości i chodz ma wzrok psychopaty kiedy gapi sie na ludzi na sali wykładowej to był sympatyczny miły i zabawny.

Diabeł w mojej głowie odzywa sie rzadko i chodz ma wiele złego do powiedzenia staram sie go nie słuchać. Czasami ponosi mnie gniew, czasami mam dosyć, czasami wypełniam listę grzechów głównych od A do Z to ...
w gruncie rzeczy jestem z siebie dumna, że nie poddaje się i nie odwracam się od ludzi, że walczę, że jestem gotowa na zmiany, nawet gdy te
będą trudne.
  • awatar marlene: z Oriflame błyszczyk lip stain wiśniowy jakoś tak ;) dziekuuję
  • awatar Gość: @Dead Rabbit: no przyznam, że ten fakt bycia 'wyrocznią' poprawiło mi nieco humor :D zawsze coś, no nie ? ^^
  • awatar SkinnyPerfection: ojj, kiedyś trzeba dorosnąć ;p I fajnie, że interesują się Tobą faceci :D a co do tego diabła, to w mojej głowie siedzą chyba dwa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych